Leopold Staff
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Leopold Staff (1878–1957), polski poeta.
|
A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż |
[edytuj] A
- A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!
[edytuj] C
- Celem życia człowieka jest wędrówka do Boga.
- Chroń, Panie, wątłą mojej duszy zieleń,
Od podeptania i martwych spopieleń,
Abym wśród życia Ostatniej Wieczerzy
Czuł jej aromat balsamiczny, świeży.
- Cóż za prawdą świadczy bardziej niż to, że błąd ma więcej czaru?
- Czas, straszny lekarz, w ślepym bezrozumie leczy najdroższy ból wbrew sercu.
- Czytam historię
I widzę, coś zrobił
Przez tysiąclecia, Człowiecze!
Zabijałeś, mordowałeś l wciąż przemyśliwasz,
Jakby to robić lepiej.
Zastanawiam się, czyś godzien, Aby cię pisać przez wielkie C.
[edytuj] D
- Dość się weseli serce, gdy daje i sobą się dzieli.
[edytuj] G
- Głupiec głupotę kosi, mędrzec – mądrość. Każdy znajduje to, czego mu trzeba.
- Gorce chmurne i dżdżyste, zielone manowce,
Smreki, szałasy kryte szczerniałymi deski,
Piargi, liche kartofle i chude owieski,
Musujące potoki i skubiące owce.- Źródło: wiersz Gorce
- Zobacz też: Gorce
[edytuj] J
- Jak zwie się wasza boleść sroga?
– Nie mamy Boga! Brak nam Boga!
- Jedyna godna rzecz na świecie: twórczość,
A szczyt twórczości to tworzenie siebie.
- Już? Tak prędko? Co to było?
Coś strwonione? Pierzchło skrycie?
Czy nie młodość swą przeżyło?
Ach, więc to już było... życie?
[edytuj] K
- Każdy z nas jest Odysem co wraca do swej Itaki.
- Kochaj cierń co dolega i kamień co nuży. Jakże ci słodki będzie kiedyś kres podróży.
- Kochać i tracić, pragnąć i żałować,
Padać boleśnie i znów się podnosić,
Krzyczeć tęsknocie "precz" i błagać "prowadź"
Oto jest życie: nic, a jakże dosyć...
- Kto szuka Cię, już znalazł Ciebie;
Już Cię ma, komu Ciebie trzeba;
Kto tęskni w niebo Twe, jest w niebie;
Kto głodny go, je z Twego chleba.
- Kwiaty na to są, ażeby więdły, ale serca są, aby kochały.
[edytuj] N
- Najgłębszy smutek szczęścia, że wszystko przemija.
- Nic mi, świecie, piękności twej zmącić niezdolne!
- Źródło: Łabędź i lira. Kochać i tracić, 1914
- Nie widzą Ciebie moje oczy,
Nie słyszą Ciebie moje uszy;
A jesteś światłem w mej pomroczy.
A jesteś śpiewem w mojej duszy.
- Niedziela, święto miejskiej melancholii.
- Zobacz też: niedziela, melancholia
[edytuj] O
- O, te wszystkie drobne, małe rzeczy,
Z których każda rani i kaleczy,
Tak bezpłodna, a jątrzy i skrzeczy.
- O, życie moje!
Bądź mi święte i olbrzymie!
[edytuj] P
- Po minionych złych deszczach i burzy
Powracają burze i złe deszcze
Ale ciągle nadzieja mi wróży,
Że to, czego czekam, przyjdzie jeszcze.
[edytuj] Ś
- Śmierci tak potrzeba uczyć się jak życia.
[edytuj] T
- Teraz budując zacznę od dymu z komina.
- To, czego się nie widzi, istnieje przede wszystkim.
- To jam powrozem biernym, który skuł ci
Ramiona; pletnią, którą cię smagano;
Cierniem, co skroń ci wieńczyła nim zbrodnia;
Podaną tobie z octem gąbką żółci;
Tą kością, którą o twą szatę grono; Krzyżem, na którym do dziś konasz co dnia.
[edytuj] W
- Wolność nie jest ulgą lecz trudem wielkości.
- Woń jest konaniem kwiatów.
- Wielkie jest tylko to, co ponad siły.
[edytuj] Z
- Zawsze się dochodzi gdzie indziej, niż się chciało.
- Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie.
- Zostanie po mnie pusty pokój
I małomówna, cicha sława.- Źródło: Dziewięć Muz. Ostatni z mego pokolenia, 1958
Notice: ob_end_flush() [ref.outcontrol]: failed to delete and flush buffer. No buffer to delete or flush. in /home/topposition/ftp/spam/cytaty/index.php on line 86